Zaczynam wierzyć w spiskowe teorie
Czy jako obywatel nie mam prawa dowiedzieć się jaka jest prawda, nie tylko w sprawie smoleńskiej katastrofy, ale w kwestii codziennych a wzajemnych zarzutów obu stron politycznej wojny? Otóż… nie mam prawa! Zmusza się mnie za to, bym wierzył w najbardziej nawet szokujące teorie. I powoli się w to wciągam albowiem ludzie polityki, ale i mediów zadbali już o to, bym odpowiednio kojarzył zdarzenia, których jestem świadkiem.
Weźmy temat do niedawna gorący czyli krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Ile to PO i PiS wylały na siebie w tym sporze żółci! Ile padło oskarżeń, także pod adresem samego krzyża! Że polityczny, bo pisowski, że inkwizycyjny, że won z ulicy do kościoła, bo to obraża wszystkich i wszystko. Można by pomyśleć, że Platforma chciała zatrzeć wszelkie ślady żałoby, a tu proszę: w gazetach czytamy, że PiS pragnie tablicy upamiętniającej Lecha Kaczyńskiego przed sejmem, a PO proponuje na nią miejsce przed – uwaga to nie pomyłka – Pałacem Prezydenckim lub Belwederem. No to o co tu do chodzi?! Bo wartką rzeką płyną apele o zaprzestanie festiwalu martyrologicznego pod Pałacem! Platformie przeszkadza tylko krzyż a inny symbol już nie?! Bzdura! A może chodzi o to by wyciąć symbol bliski ludziom i postawić oficjalny?! No ale to jest niestety spiskowa teoria…
Następna sprawa: ciągle słyszę, że Palikot mówi kontrowersyjnie ale konkretnie, a Kaczyński oskarża bez ładu i składu. Dobrze – myślę i znów sięgam do gazety. Czytam najpierw słowa Palikota: „[…]znając kompleksy, ego i przywiązanie do polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego można przypuszczać, że bał się ośmieszenia w kraju”. A teraz przeskakuję do słów Jarosława Kaczyńskiego również z prasy: „Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa była wynikiem błędu pilota. Pamiętam te słowa: » To był błąd pilota.« Nie miał wątpliwości co do tego? Już wtedy wiedział, że to był pilot?” Czyli co?! To co mówi Kaczyński jest mniej konkretne od prozy Palikota?! Oczywiście możliwe jest, że prezes PiS po prostu kłamie, ale tym bardziej tak konkretne zarzuty i na takim szczeblu trzeba natychmiast wyjaśnić! Tymczasem wszyscy krzyczą, że Kaczyński „przystąpił do eskalacji swej agresji”… Czyli my, obywatele nie wiemy wszystkiego, co zostało powiedziane w sprawie katastrofy?! No ale to jest niestety spiskowa teoria…
Wreszcie najnowsza rewelacja. Po ujawnieniu pokawałkowanego stenogramu z kabiny Tupolewa mówiono, że odcyfrowywanie reszty może potrwać bardzo długo i żadne zaklęcia tego nie przyspieszą. I oto gdy dziś rano w jednej z gazet ukazuje się wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, który brutalnie oskarża premiera i ministra Sikorskiego, kilka godzin później telewizja podaje nieoficjalnie, że z czarnej skrzynki odczytano nowy fragment i to ten, w którym pilot rzekomo mówi, że „Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)”. O co tu do diabła chodzi?! Kto normalny uwierzy w przypadkową zbieżność w czasie tych dwóch wydarzeń?! No ale to jest niestety spiskowa teoria…
Mam w nosie oskarżenia rzucane przez Jarosława Kaczyńskiego, bo potrzebne są dowody na cokolwiek, co rzeczywiście złego, nieprawidłowego wydarzyło się przed, w trakcie i po katastrofie. Mam również w nosie „publicystykę” Palikota, bo on bardzo sprytnie nie schodzi z obłoków na akceptowalny logicznie poziom konkretu. Ale chcę wreszcie poznać prawdę. Nie prawdę PO czy PiS-u, lecz taką normalną, która jest zawsze jedna. I nie da się jej ulepić z plasteliny.






Wysyłam...









Ja nie wiem czy mogli i z zasady nie oskarżam jak nie mam pewności. Ale ta zbieżność w czasie jest zastanawiająca niezwykle.
PO lub TVN mogli mieć to od jakiegoś czasu, jednak nie uruchamiali tego bo to jest za słabe do “ataku. Jednak kiedy Jarosław Kaczyński “otworzył” temat to wtedy był dobry moment do odpalenia tego newsa…