Tym się kończy stawianie gołego krzyża!
Nie jest ważne kto stał pod krzyżem, mało się nawet liczy, kto się dziś pod nim szarpał i to, że krzyż pozostał na swoim miejscu. Popatrzmy po domach, po sobie. Teraz już nie trzeba przychodzić na Krakowskie Przedmieście, żeby „walić po całości”. Że „za tą podłą prowokację z krzyżem trzeba zamknąć Wyborczą i TVN24”, lub z drugiej strony, że „tych trolli od krzyża należałoby pałami zatłuc”. Jeśli komuś taka Polska odpowiada to gratuluję, bo mnie nie odpowiada. Głównie dlatego, że nie lubię jak się mną manipuluje. Zawłaszczając krzyż. Tylko dlatego, że nie wisi na nim Jezus.
Samolot spadł, cały naród był w szoku, ludzie chcieli być blisko tego co się stało, przychodzili pod Pałac, stanął tam krzyż. Nie żałobny, nie polityczny, nie przestrzegający, napominający lub oskarżycielski. Po prostu krzyż. Ale jak widać ilekroć z krzyża „znika” Jezus, tylekroć wchodzi na niego kto tylko chce. Być może właśnie dlatego w Polsce powinno się unikać stawiania gołych „krzyży do wynajęcia”.
Bo w ten właśnie sposób wynajęto sobie krzyż pod Pałacem. Jedni zrobili to prostym zaklęciem brzmiącym: „Powinien zniknąć”, inni przeciwstawnym: „Musimy go bronić”. W stronę społeczeństwa zostały wystosowane dwa komunikaty – istotą krzyża stała się albo jego czasowość albo zagrożenie. Wydaje mi się, że raczej nie o to ów symbol oznacza w chrześcijaństwie, ale ponieważ przy okazji w usunięcie krzyża wplątano instytucję kościoła, więc o oficjalne rozstrzygnięcie mojej wątpliwości będzie w tej sytuacji trudno.
Nietrudno za to o konstatację, że obojętne, co by się straszliwego w Polsce nie stało, my to i tak zrelatywizujemy i przedefiniujemy, by się utaplać w kolejnym głupim sporze. Guzik nauczyły nas zabory, okupacja, Powstanie Warszawskie, komunistyczny terror, sierpień 80, stan wojenny, okrągły stół, Jan Paweł II, dwie dekady demokracji, i wreszcie smoleńska tragedia. Tak sobie czasem myślę, że Bóg musi nas strasznie kochać, skoro jeszcze istniejemy jako jeden naród.






Wysyłam...









Ponieważ co Polak to inne wyobrażenia i oczekiwania dotyczące Boga bądź jego braku, więc niewykluczone, że też masz rację:)
Mysle, ze Bog nie cierpi Polakow. Wlasnie dlatego to panstwo jeszcze istnieje.