Nadchodzi polski Dzień Świstaka | DOMANIEWSKI.PL
kwi 01 2011

Nad­cho­dzi pol­ski Dzień Świstaka

Zbliża się Pierw­sza Rocz­nica, wszystko się czy­ści. Na wzór spo­łe­czeństw pry­mi­tyw­nych żyjemy wyłącz­nie w cyklu. Wła­śnie rocz­nym. Tak jak Zie­mia obiega Słońce (tym stwier­dze­niem pewno zasko­czę kon­ser­wa­tyw­nych poli­ty­ków!), tak nasza histo­ria i doświad­cze­nie prak­tyczne, nie mówiąc już o głęb­szej reflek­sji, wra­cają do punktu wyj­ścia, by po 10 kwiet­nia pójść dokład­nie po tym samy okręgu, co przez ostatni rok. Wszystko dzieje się tak jak w fil­mie „Dzień Świstaka”, w któ­rym codzien­nie był od nowa ten sam dzień. Arty­ści skła­dają samo­kry­tykę prze­pra­sza­jąc Plat­formę, że zbłą­dzili, by zacząć rok po stro­nie PO, z kolei druga strona świń­skim truch­tem powraca do kon­cep­cji zama­chu. By wszel­kie usta­le­nia śledz­twa, nawet te dru­zgo­cące dla Rosjan, wyrzu­cić do kosza. Trzeba zdą­żyć przed 10 kwiet­nia.
Oglą­da­jąc przed­ostatni pro­gram Toma­sza Lisa nie wie­rzy­łem w to co widzę. To był pro­gram pod hasłem „Tak, mam wła­sne zda­nie, ale się z nim nie zga­dzam”. Bar­ciś, Mel­ler i ktoś tam jesz­cze ze świata sze­roko poję­tego show biz­nesu, dostali wielką szansę. Tele­wi­zja publiczna oddała im czas ante­nowy! Bo i powód był szcze­gólny! Znani i lubiani mogli wresz­cie odszcze­kać wszel­kie swoje wąt­pli­wo­ści na temat Plat­formy Oby­wa­tel­skiej. Zgod­nie z zasa­dami demo­kra­cji zapew­niono pełną moż­li­wość pole­miki. A to, że z samym sobą… Nowo­cze­sność panie!
Na szczę­ście zdaje się układ był taki, że wystar­czyło odszcze­kać, bez jakiej­kol­wiek pokuty czy karen­cji, wszystko poszło gładko, według histo­rycz­nie spraw­dzo­nych wzor­ców. Znów wszyst­kie ważne vipy na powrót polu­biły PO. A już w kolej­nym odcinku red. Lisa PiS się oczy­ścił. Też powró­cił, nawet jesz­cze głę­biej, niż do pozy­cji sprzed roku. Aż mdli gdy się spo­gląda w taką głę­bię! Znów dowie­dzie­li­śmy się, że to nie­prawda, iż par­tia tro­ski o ceny w skle­pach i gospo­darkę popiera anty­se­mic­kich wataż­ków. Choć w pro­gra­mie poka­zano nam co robili i mówili pisow­scy par­la­men­ta­rzy­ści w związku ze swoją sym­pa­tią dla pana Koby­lań­skiego, poseł Hof­man twier­dzi, że Tomasz Lis doko­nał… mani­pu­la­cji. W ten spo­sób wyze­ro­wano naszą per­cep­cję: mamy twier­dzić, że widzimy coś innego, niż rze­czy­wi­ście widzimy, bo takie jest ofi­cjalne sta­no­wi­sko PiS. Za chwilę pre­zes zacznie się uspo­ka­jać i wma­wiać nam, że zawsze taki był, tylko oglą­da­li­śmy tele­wi­zję w przy­spie­szo­nym tem­pie. Wraca nowe! Tak jak wró­ciła kon­cep­cja zama­chu, a nie wypadku w Smo­leń­sku. Pro­ste: skoro naszym zda­niem nie da się zama­chu wyklu­czyć, ale wyklu­czają go pol­scy śled­czy, to trzeba zamach przy­jąć jako wyja­śnie­nie. Brawo!
Cóż tu dodać… Może jesz­cze to, że red. Ziem­kie­wicz prze­pro­sił ONR, no bo w końcu za chwilę zacznie się nasza pre­zy­den­cja w Unii. Z kolei Sła­wo­mir Nowak dziś na Face­bo­oku oświad­czył, że idzie do PJN. To miał być taki śmieszny żarcik pri­ma­apri­li­sowy… A już chciało się odpi­sać: „Tylko niech Pan im, na Boga, kam­pa­nii wybor­czej nie pro­wa­dzi!”. Bo niczego nas mija­jące 12 mie­sięcy nie nauczyło, poza jed­nym: że czas wra­cać do punktu wyjścia.

Podziel się ze znajomymi:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • Mixx
  • Live
  • Print

Jedna odpowiedź do wpisu “Nad­cho­dzi pol­ski Dzień Świstaka”

  1. Marcin pisze:

    PAnie JAnie, cóz z tego, że mamy podobne poglądy, skoro czas kołowy powo­duje że wraca stare, a ne nowe, bo nowe, z defi­ni­cji, powró­cić nie może. Glu­pim nie jest przy­kro i głu­pio (jak śpie­wano) — bo są głupi. A wysta­wie­niena świecz­nik powo­duje odję­cie iluś­tam % rozumu — więc cza­sem się zda­rza, że ląduja pod kre­ska — pozdra­wiam i zapra­szam na wiel­ka­noc­nego mazurka MLP

Zostaw odpowiedź


Aktualny PageRank strony domaniewski.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO