Krzyżacy kontra geje | DOMANIEWSKI.PL
lip 15 2010

Krzy­żacy kon­tra geje

Kapu­cyni prze­ciw para­dzie gejów, krzyż pod Pała­cem Pre­zy­denc­kim po stro­nie kapu­cy­nów. Za chwilę się może się oka­zać, że geje są prze­ciw Smo­leń­skowi, a za Tupo­le­wem. Jakby poparli Grun­wald, to wtedy PiS musiałby być prze­ciw bitwie. Tylko jak oca­lali Krzy­żacy potrak­to­wa­liby gejów? Nie­któ­rym moim roda­kom na mózg padło! Czy my żyjemy w jakiejś prze­ra­ża­ją­cej sieci zna­czeń, w któ­rej wszystko ze wszyst­kim musi mieć bez­po­średni zwią­zek?!

Być może powin­ni­śmy sobie powie­dzieć wprost i po męsku: żyjemy w głu­pim kraju, w któ­rym jak spadł samo­lot i nastał nowy pre­zy­dent, mimo, że stoi stary krzyż, to nie można po tym urzą­dzać jed­no­cze­śnie parady homo­sek­su­al­nej i 600-lecia wiel­kiej bitwy. Bo ludziom się to pomerda doku­ment­nie. Przy czym wcale nie zwy­kłym ludziom, tylko tym, któ­rzy niby powinni rozu­mieć wię­cej, bo biorą czynny udział w poli­tyce.
Nie mam kom­plet­nie nic prze­ciwko para­dzie gejów i les­bi­jek z jed­nej strony, a krzy­żowi pod  Pała­cem i Grun­wal­dowi z dru­giej. O! I pro­szę! Sam się dałem wcią­gnąć, bo to nie są prze­cież prze­ci­wień­stwa, tylko ktoś je w ten spo­sób wyko­rzy­stuje. Co wię­cej pro­test prze­ciw para­dzie rów­no­ści ma wiele wspól­nego z pro­te­stem prze­ciw krzy­żowi. W obu przy­pad­kach z eks­tre­mal­nych przy­kła­dów robi się zasadę kwe­stio­nu­jącą wszystko. Ba, wstręt nie­któ­rych wobec ludzi sto­ją­cych pod tym krzy­żem ma wiele wspól­nego ze wstrę­tem innych wobec gejów tań­czą­cych na plat­for­mie. I tu, i tu jest obrzy­dze­nie, wyklu­cze­nie, poni­ża­nie i demon­stra­cyjne odcię­cie się „nor­mal­nych” od „nie­nor­mal­nych”. Ja wiem, że pozy­cja tych dwóch sym­boli i zara­zem dwóch grup jest inna, ale nie­to­le­ran­cja wobec nich jest tak samo par­szywa!
Jaki z tego wnio­sek? Ano taki, że wcale nie jeste­śmy kra­jem pęk­nię­tym na dwie czę­ści – jedną zajętą przez mohe­ro­wych out­si­de­rów, a drugą – przez wiel­ko­miej­skich main­stre­ame­rów. Jeste­śmy kra­jem jed­no­li­tej i nie­zwy­kle inten­syw­nej nie­to­le­ran­cji wobec „obcych”. Nie ma kom­plet­nie żadnego zna­cze­nia, że ci „obcy” dla jed­nych są mohe­rami, a dla innych gejami. Dużo waż­niej­sze, że pod­suwa się ludziom całe pakiety do „nie­to­le­ro­wa­nia”. Np. homo­sek­su­ali­ści plus femi­nistki plus zie­loni plus eko­lo­dzy w jed­nej paczce. A w innej – sta­ruszki plus krzyże plus Lech Kaczyń­ski plus Powsta­nie War­szaw­skie. W ten spo­sób „nie tole­ru­jemy” kom­plek­sowo, czy jak kto woli dru­ży­nowo. Wycho­dząc z takiej dru­żyny wycho­dzi się na idiotę. Smutne ale prawdziwe.

Podziel się ze znajomymi:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • Mixx
  • Live
  • Print

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Krzy­żacy kon­tra geje”

  1. Pełna zgoda:))) Ten Grun­wald to tro­chę tęsk­nota za praw­dziwą bitwą. Hono­rową, bez nie­czy­stych zagrań.

  2. Kaszkin pisze:

    Przykre,ale praw­dziwe. Oprócz zwy­kłej głu­poty jeste­śmy obcią­żeni byle­ja­ko­ścią i zacho­waw­czo­ścią. Naj­le­piej, żeby wszystko zostało po sta­remu. A każda zmiana rodzi strach i agre­sję.
    To nasze,narodowe, odwieczne szu­ka­nie wroga prze­kie­ro­wuje nas na zaśnie­działe i nie­stety śmieszne tory histo­rii. Może rację mają współ­cze­śni “ryce­rze”, któ­rzy te naro­dowe stra­chy prze­ga­niają .….….pod Grunwaldem.

Zostaw odpowiedź


Aktualny PageRank strony domaniewski.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO