Elektrownia atomowa w serialu?! | DOMANIEWSKI.PL
kwi 23 2010

Elek­trow­nia spryt­nie wpleciona

Zde­cy­do­wa­nie prost­sze były kon­klu­zje pre­miera Mazo­wiec­kiego tyczące się jego raczej nie­licz­nych  kon­tak­tów z oby­wa­te­lami wol­nej Pol­ski początku 90-tych lat. Skoro pokaźna część owych oby­wa­teli, zda­niem pana pre­miera, nie rozu­miała ryn­ko­wych prze­mian, to nie było po co im cze­go­kol­wiek wyja­śniać. Zwłasz­cza słabo nada­ją­cymi się do tego ustami rzecz­nik Niezabitowskiej.

Ale nie ma co wybrzy­dzać, bo za tą „pro­stotą abso­lutną” w kon­tak­tach rząd-naród jesz­cze zatę­sk­nimy – obecna wła­dza wpa­dła bowiem na pomysł, żeby nas za wszelką cenę wyedu­ko­wać oby­wa­tel­sko metodą nie­malże pod­pro­gową, a rów­nie idio­tyczną co nauka angiel­skiego przez sen. Otóż według prze­bo­jo­wego pro­jektu, który naro­dził się pewno w któ­rymś z biur pro­mo­cji w któ­rymś z mini­sterstw – arty­stów szkla­nego ekranu zastąpi… elek­trow­nia ato­mowa.
Elek­trow­nia ma się poja­wiać w seria­lach. Nie doczy­ta­łem się o jaki dokład­nie wątek cho­dzi, tzn. hete­ro­sek­su­alny, homo­sek­su­alny lub rodzinny, czyli asek­su­alny, bo inne w pol­skich pro­duk­cjach dla elek­trowni się nie nadają ze względu na swe śladowe występowanie.

Zapo­wiada się to wszystko wyśmie­ni­cie, bo jak wia­domo popu­larny serial bez elek­trowni obejść się nie może, a jej ato­mo­wość tylko uwia­ry­god­nia sce­na­riusz. O prym w tele­wi­zyj­nym tasiemcu mogą z nią powal­czyć jedy­nie wały kor­bowe lub fabryka uchwy­tów wklę­słych! W rów­nym stop­niu co „ato­mówka” mają szanse stać się obiek­tem uwiel­bie­nia, bo wła­śnie o wzbu­dze­nie hura­ga­no­wej sym­pa­tii tu cho­dzi, jeśli komuś auto­ma­tycz­nie tak pora­ża­jące wytłu­ma­cze­nie sensu rzą­do­wej idei do głowy nie przyszło.

A po co mamy aż tak elek­trow­nie lubić? – zapy­ta­cie. A po to, że wła­dza chce je bez prze­szkód pobu­do­wać. Dla­tego trak­tuje doro­słych oby­wa­teli jak nie­do­ro­zwi­nię­tych, któ­rzy waż­nej sprawy nie zro­zu­mieją póki nie prze­łoży im się tego na język dzie­cię­cych sym­boli bądź caca­nych sko­ja­rzeń. Może niech elek­trow­nia ato­mowa zagra Hankę z „M jak miłość”? A jesz­cze lepiej Romana w „Na Wspól­nej”? Litości!!!

Podziel się ze znajomymi:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • Mixx
  • Live
  • Print

Zostaw odpowiedź


Aktualny PageRank strony domaniewski.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO