A co ma do rzeczy rocznica „sierpnia”?! | DOMANIEWSKI.PL
sie 30 2010

A co ma do rze­czy rocz­nica „sierpnia”?!

Dla­czego pod­czas uro­czy­sto­ści 30-lecia „soli­dar­no­ścio­wego sierp­nia” jedni krzy­czeli na Tuska, inni na Kaczyń­skiego? Bo to co się stało w 1980 roku guzik się ma do tego co dzieje się teraz. I wcale nie dla­tego, że coś tam zaprze­pa­ści­li­śmy, albo nie wycią­gnę­li­śmy jakichś pacyfistyczno-naiwnych wnio­sków. 30 lat temu, ale i potem w 1989 roku wywal­czy­li­śmy sobie „warunki wstępne”, któ­rych nie skut­kiem, ale przy­czyną była fak­tyczna soli­dar­ność spo­łeczna.

Skończmy też z baj­du­rze­niem, że cho­dzi o zdo­bytą wtedy wędkę, na którą nie zła­pa­li­śmy potem w rzece ryby. Prze­for­so­wa­li­śmy – cią­gnąc to porów­na­nie – tylko i wyłącz­nie dostęp do tej rzeki. Co nad nią mie­li­śmy i mamy teraz robić jest kwe­stią otwartą i nie­za­leżną od prze­szło­ści. Dla­tego dziwi, że w rocz­nicę sierp­nia wszy­scy jak jeden mąż się­gają w tył oce­nia­jąc teraź­niej­szość. Poli­tyka histo­ryczna, z tego co wiem, była dotąd ulu­bie­nicą tylko nie­któ­rych.
Jeśli ktoś jed­nak nie potrafi żyć bez tego rodzaju poli­tyki, to pole­cam odświe­że­nie sobie nie­któ­rych fak­tów sprzed kil­ku­dzie­się­ciu lat. W 1980 roku poja­wiła soli­dar­ność spo­łeczna, to poja­wił się zbio­rowy opór. Ale wcze­śniej był 1968 rok bez robot­ni­ków i 1970 rok bez stu­den­tów. Przy­po­mnijmy sobie także stan wojenny gdzie już opór nie był tak zbio­rowy, wyso­kie noto­wa­nia Jaru­zel­skiego i tempo z jakim po 1989 roku jaka­kol­wiek wspól­nota inte­re­sów roz­pa­dła się. Jeśli w ogóle ist­niała! A teraz wspo­mi­najmy piękne idee, zasę­pioną twarz Tade­usza Mazo­wiec­kiego, i to że, jak sły­szę, Cio­sek dał Gwieź­dzie pod­czas nego­cja­cji w stoczni pro­szek od bólu głowy. Wzru­sza­jące! Tym­cza­sem prawda jest taka, że niczym opę­tani demo­ni­zu­jemy brak zgody naro­do­wej. Jedni robią to przy pomocy argu­men­tów gospo­dar­czych, inni – spo­łecz­nych, twier­dząc, że… mimo „sierp­nia” mamy nadal boga­tych i bied­nych (a mamy mieć rów­nych, czy samych bied­nych, bo na samych boga­tych pie­nię­dzy nie star­czy?!). W naszej histo­rii wiele milio­nów ludzi nagle posta­no­wiło być na chwilę jed­no­myśl­nymi wła­śnie po to, by znieść ofi­cjalną jed­no­myśl­ność. Z wszel­kimi tego konsekwencjami.

Podziel się ze znajomymi:
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Google Bookmarks
  • Digg
  • Mixx
  • Live
  • Print

Zostaw odpowiedź


Aktualny PageRank strony domaniewski.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO