Kolej upadła! Tam gdzie trzeba?
Jak szybko państwo może się wycofać z jakiejś sfery, obserwujemy na dworcach od grudnia. Bez większego związku ze śniegiem lub lodem koleje diabli wzięli. Z dnia na dzień. Jaki w tym sens? Obrzydzić nam to co państwowe, żebyśmy błagali o prywatyzację? Oj, chyba teoria spiskowa! No ale z drugiej strony przypomina mi się taki jeden bufet…






Wysyłam...
